sd logo

Sześć pierwszych kroków do zbudowania twórczych i efektywnych zespołów zdradza Sylwia Hull-Wosiek – trenerka kreatywności, autorka metody creatvity thinking, wykładowca Uniwersytetu SWPS oraz Development&Creativity Manager w Concordia Design.

Daria Jezierska: Zdaje się, że kreatywność jest na ustach wszystkich i odmieniana przez wszystkie przypadki. Czy po kilkunastu latach pracy z kreatywnością jest coś, co cię w niej jeszcze zaskakuje?

Sylwia Hull-Wosiek: Nieprzewidywalność. To, co teraz powiem, zabrzmi jak truizm, ale kreatywni rodzimy się wszyscy. Z biegiem lat i przez oddziałujący na nas system edukacji, kreatywność jest w nas zabijana. Ciągle największym zaskoczeniem jest więc dla mnie obserwowanie, jak w ludziach budzi się ona na nowo. Szczególnie wtedy, kiedy przed warsztatem z danym zespołem podchodzi do mnie jego szef i mówi: „Proszę zwrócić uwagę zwłaszcza na tego pracownika, jest niekreatywny”. Po czym okazuje się, że jeśli stworzy się odpowiednie warunki, jest zupełnie odwrotnie.

Nic też dziwnego, że pracodawcy skupiają swoją uwagę na kreatywności. Po tym jak na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos (2016) ogłoszono listę kompetencji przyszłości, wszystkie raporty dotykające tego obszaru, wymieniają kreatywność jako jedną z kluczowych umiejętności pracowników…

To prawda. Zastanówmy się: czy są branże, w których nie potrzebujemy kreatywnych pracowników lub zespołów? Od piekarzy po menedżerów najwyższego szczebla? Nie ma! Kreatywność jest od nas wszystkich wymagana w związku ze zmianami, które zachodzą. Świat pędzi i stale przyspiesza. Daje coraz więcej nowych możliwości. Wszystkich nas dotyczy globalizacja i ciągły rozwój. Moim zdaniem każdy zespół powinien być kreatywny, jeśli chce nadążać – sprostać współczesnym wyzwaniom i osiągać wyniki. Czyli jeśli chce pozostać efektywny.

Pracujesz z zespołami w różnych organizacjach. Jakie problemy w kontekście zarządzania nimi i wzmacniania ich kreatywności spotykasz najczęściej?

Największym wyzwaniem jest budowanie przyjaznego środowiska dla zespołu i jego kreatywności. Mam na myśli zarówno fizyczne, jak i społeczne otoczenie. Środowisko, jakie powstaje w organizacji, jest oczywiście silnie związane z jej kulturą i stylem zarządzania. Nad tym więc sporo pracujemy z firmami różnych branż w ramach kreatywnego consultingu. W tym kontekście ostatnio często sięgam do teorii dysfunkcji zespołowych Patricka Lencioniego. Mówi ona o tym, że jest parę szczebli, które zespół musi pokonać, by osiągnąć najwyższy z nich, czyli dbałość o wyniki.

Menedżerowie często zapominają o pozostałych etapach, takich jak otwartość na konflikt w zespole, budowanie zaangażowania, branie odpowiedzialności. Wychodzą z założenia, że zespół jest tylko od osiągania KPI (Key Performance Indicators – kluczowe wskaźniki efektywności – przyp. red.). Bez stworzenia jednak odpowiednich warunków do pracy, czyli bez zadbania o podstawy tej piramidy, na dłuższą metę zespół nie będzie efektywnie realizował celów.

Jakie są więc sposoby na stworzenie tych warunków? Jak buduje się kreatywne zespoły?

Moim zdaniem jest 6 najważniejszych zasad, o których należy pamiętać.

ZAUFANIE

Przede wszystkim trzeba zadbać o zaufanie – między menedżerem a jego zespołem oraz między członkami zespołu.

W tym pierwszym przypadku chodzi na przykład o to, że menedżer daje zespołowi czas na rozwiązanie problemów, przed którymi go postawił. Że rozumie naturę procesu i fakt, że zespół czasem utknie na drodze do zaprojektowania rozwiązania, wygenerowania pomysłu. Wie, że to „zaplątanie” zespołu do czegoś prowadzi i potrafi je przekuć w sukces. Z kolei jeśli chodzi o zaufanie między członkami zespołu, czasem sprowadza się ono do najprostszych kwestii.

Miałam ostatnio warsztat, podczas którego w ramach "creativity thinking" zrobiliśmy krótkie badanie. Okazało się, że problem zespołu leży właśnie w braku zaufania między jego członkami. Przyczyną było to, że uczestnicy, pracownicy jednej firmy, zupełnie się nie znali, choć dzielą ze sobą miejsce pracy od kilkunastu lat! Pierwszym etapem było więc stworzenie im przestrzeni do poznania się. Z kolei drugim etapem, pozwalającym budować zaufanie w zespole, było nauczenie ich szczerego feedbacku.

SZCZERY FEEDBACK

W szczerym feedbacku nie chodzi o to, żeby był radykalny. Ludzie to często mylą. Ma być konstruktywny. I działać w trzech kierunkach: menedżer-pracownik i odwrotnie oraz pracownik-pracownik. Żeby nauczyć zespół szczerego feedbacku, najczęściej proszę uczestników warsztatu o zadanie sobie dwóch pytań: „co wnoszę do zespołu, co pomaga mu być kreatywnym?” oraz „co powinienem zmienić w sobie, żeby ten zespół lepiej funkcjonował?”. Wszyscy odpowiadają na forum i dostają od reszty grupy feedback. Zdziwilibyście się, jak to ludzi niesamowicie zatrzymuje. Dzięki takiej rozmowie otwierają się i dowiadują o sobie nawzajem rzeczy, których się nie spodziewali. Dobrze udzielanego feedbacku nie da się więc przereklamować.

Jestem fanką feedbacku, ale doceniam i wykorzystuję też inne sposoby na budowanie samoświadomości członków zespołu. Do takich narzędzi, które pozwalają im dowiedzieć się, kim są i zrozumieć jak funkcjonują, należy FRIS. Mimo że skuteczność testów nadal oceniam na około 30 proc., to bardzo pomagają one ustawić rzeczywistość w zespole. Są świetnym punktem odniesienia, wykorzystywanym nie tylko przez lidera.

W szczerym feedbacku nie chodzi o to, żeby był radykalny. Ludzie to często mylą. Ma być konstruktywny. I działać w trzech kierunkach: menedżer-pracownik i odwrotnie oraz pracownik-pracownik.

LEADERSHIP

Dla mnie, wbrew obecnym HR-owym trendom, współczesny leadership musi być mocny i wyraźny. Szefa ma być widać. Nie wierzę w turkusowe organizacje, bo po prostu na co dzień widzę, z jakimi problemami się mierzą. Lider oczywiście nie ma być dyrektywny, ale musi być obecny: mieć wizję, wiedzieć dokąd zmierza i inspirować członków swojego zespołu. Ostatnio, kiedy widziałam się z jednym z takich, to wbiegł na spotkanie i zapytał: „Sylwia, czytałaś już Oczy skóry? Nie? Ja kupiłem właśnie mojemu zespołowi kilka egzemplarzy, żeby koniecznie przeczytali!”. I on tak cały czas. Założył też tablicę na Pintereście, którą współtworzy cały zespół. W tym oczywiście on sam. Poza tym wszystkim dobry lider daje feedback i go odbiera. Pozwala też pracownikom na popełnianie błędów. Daje przykład. Znam takie organizacje, których szef nigdy nie był w biurze u swoich najbliższych pracowników, nie zszedł na produkcję. Nie powinno tak być.

Podsumowując, dobry lider jest zawsze o krok przed swoim zespołem, jeśli chodzi o wizję, ale jednocześnie jest bardzo blisko, jeśli chodzi o relacje.

WARTOŚCI

To na ich podstawie wyznaczane są cele i realizowane działania w organizacji. Dzięki nim z grupy ludzi tworzy się zespół. Są szczególnie ważne dla pracowników będących reprezentantami młodego pokolenia. Jeśli są nienazwane lub niezdefiniowane, ludziom trudno się w nich rozeznać – w zarządzaniu zespołem pojawia się chaos, bo brakuje wyraźnego punktu odniesienia.

RÓŻNORODNOŚĆ

Kto powinien tworzyć zespół? Różnorodni ludzie! Na warsztatach "creativity thinking" zawsze staramy się tworzyć zespoły, których członkowie różnią się od siebie pod wieloma względami: stażem pracy, stanowiskiem, kompetencjami itd. Oznacza to oczywiście przyzwolenie na nieuchronny konflikt, ale wykorzystujemy go do rozwoju potencjału grupy i do zaprojektowania kreatywnych rozwiązań. Czasem jest tak, że zespół nie jest w stanie samodzielnie wyjść z kłębka, w który się zaplątał. Ważne więc, żeby umiał prosić o pomoc – o to coraz trudniej, w świecie w którym dominuje postawa „sam/sama sobie poradzę”. Tymczasem prosząc o pomoc, szybciej dochodzi się do rozwiązań.

PRZESTRZEŃ

Przestrzeń fizyczna wpływa na kreatywność pracowników i zespołu. Oświetlenie, temperatura, ustawienie biurek i krzeseł, kolory pomieszczenia w którym przebywają – to wszystko ma znaczenie. Chodzi więc o świadome projektowanie przestrzeni biurowych. Jestem zwolenniczką tego, żeby pytać pracowników o ich potrzeby i uwzględniać ich odpowiedzi przy tworzeniu dla nich miejsca pracy.

Wiemy już, że kreatywność jest ważna i potrzebna oraz jak pracować nad nią w zespole. Doprecyzujmy więc, co to właściwie znaczy: kreatywny zespół?

Kreatywny zespół jest taki jak kreatywny człowiek: wytwarza rzeczy nowe i wartościowe. Przy czym „nowe” nie znaczy takie, których „nigdy nie było”, ale takie, których nie było w danej organizacji, a ulepszą sposób jej funkcjonowania. Każdy zespół ma zadania, którym musi sprostać. Stworzyć produkt, usługę, osiągnąć wynik. Kreatywność podnosi jakość jego pracy. Ta miękka kompetencja jest ogromnym wsparciem dla realizacji nawet twardych celów biznesowych.

O autorce

258 sylwia hull wosiek

Sylwia Hull-Wosiek – Development & Creativity Manager w Concordia Design. Autorka metody "creativity thinking", która jest efektem jej wieloletnich doświadczeń, refleksji i pracy projektowej w oparciu o techniki kreatywne, design thinking i praktykę HR-ową. Jest certyfikowanym trenerem biznesu, konsultantem, pedagogiem, coachem oraz praktykiem zarządzania zasobami ludzkimi (ponad 15 lat doświadczenia). Prowadzi zajęcia ze studentami wzornictwa School of Form oraz na studiach podyplomowych Uniwersytetu SWPS.